Czym właściwie jest Szoper?
Interaktywnym szopem na deskę rozdzielczą. Fizyczne urządzenie, nie aplikacja - czuje, jak prowadzisz, i reaguje na żywo: miną, dźwiękiem i poziomem flow. Im gorzej jeździsz, tym bardziej wkurzony.
Co Szoper ma w środku?
Mikrokontroler z dwoma rdzeniami (jeden czuje, drugi ocenia), 6-osiowy żyroskop i akcelerometr, głośnik do westchnięć oraz panel dotykowy na łbie do głaskania. W środku siedzi parę setek nagranych kwestii, dziesiątki scen reakcji, cała biblioteka dźwięków i lip-sync dopasowany do głosek. Wszystko liczy lokalnie, na płytce - bez GPS-u, bez chmury, bez abonamentu.
Czy Szoper zadziała w moim aucie?
Tak. Przyczepiasz do deski, wpinasz USB, jedziesz. Bez aplikacji, bez parowania, bez konta - Szoper nie potrzebuje twojego telefonu. Wystarczy mu twoja jazda.
Skąd Szoper wie, jak jeżdżę?
6-osiowy czujnik czuje przyspieszenia, hamowania i zakręty. Szoper ocenia styl, nie prędkość - nie ma GPS-u, nie wie, gdzie jesteś, i nie mierzy, ile jedziesz. Mierzy szarpanie. I ma dobrą pamięć.
Czy da się go wyłączyć?
Tak - jednym ruchem ręki ucinasz mu zasilanie. Wyciągasz USB i szop milknie. Przy następnym uruchomieniu spojrzy znacząco, ale to wszystko, co może zrobić. Ty masz kabel. On ma tylko opinię.
Czy może mi zepsuć auto?
Nie. Szoper jest zasilany z USB i w żaden sposób nie ingeruje w magistralę CAN ani w elektronikę pojazdu. To pasażer, nie mechanik. Najgorsze, co może uszkodzić, to twoje samopoczucie.
Czy jest jakiś abonament?
Nie ma i nie będzie. Całe przetwarzanie odbywa się na płytce - Szoper nie potrzebuje chmury, konta ani subskrypcji. Płacisz raz, obrażany jesteś dożywotnio.
Co z moimi danymi?
Zostają w aucie. Szoper gardzi chmurą - pracował tam kiedyś i źle to wspomina. Żadnych raportów do nikogo. Jedyny, kto ocenia twoją jazdę, siedzi na desce.
Czy Szoper to dobry prezent?
Najlepszy. To prezent dla kierowcy, który ma już wszystko oprócz sumienia za kółkiem - i dla każdego faceta czy chłopaka przekonanego, że jeździ idealnie. Gadżet do auta, który zamiast zbierać kurz na desce, komentuje każde hamowanie. Pakuje się sam - wpinasz USB i gotowe.
Czy Szoper mi się znudzi?
Szczerze? Trochę się opatrzy. parę setek nagranych kwestii i dziesiątki scen reakcji to dużo, ale nie nieskończoność - po jakimś czasie część kwestii zacznie wracać. Łagodzi to losowy nastrój, scenki i to, że z czasem zmienia do ciebie stosunek i nadaje ksywki, więc jeździ się z nim trochę inaczej. A gdy masz dość gadania, jest tryb cichy i kosmos. Nie udajemy, że zostanie z tobą na zawsze - to gadżet, nie zwierzak. Ale uwagę trzyma dłużej niż większość rzeczy kupowanych pod wpływem chwili. No i zostaje combo: nabijasz je za czystą jazdę, a rekord wisi u góry i się prosi, żeby go pobić. Żarty kiedyś się opatrzą. Zawracanie na osiedlu o 23:40, bo do rekordu brakło ci dwóch zakrętów - nie.
Kiedy premiera?
Gdy kod przestanie mutować, a prototyp przestanie wzdychać na widok parkowania równoległego. Daty nie podajemy, dopóki płytki nowej wersji nie będą w drodze - wolimy nie rzucać terminu, którego nie dowieziemy. Zapisy są otwarte, termin dostaniesz mailem, gdy stanie się pewny. Zapisani dostają link do zakupu 24 h przed wszystkimi i biorą cenę premierową 219 zł (regularnie 279 zł po premierze) - sztuk jest sto, więc doba przewagi robi robotę.
To wszystkie pytania. Reszta wyjaśni się sama, kiedy szop zamieszka ci na desce. ☞ no to wskakuj na listę